Nierdzewne śruby
Writing by Jan Żygadło on Środa, 22 of kwiecień , 2009 at 23:41
Od zarania historii ludzkości człowiek miał potrzebę łączenia różnych elementów. Siekierka z kamienia łupanego lepiej się sprawowała, jak była połączona z kijem. Trudno do końca powiedzieć czym zespalano takie dwa skomplikowane elementy. Można się domyślać, że było to albo łyko roślinne, albo rzemienie skórzane. Rozwój techniki spowodował zwiększenie potrzeby na nowe rozwiązania. Jednym z rewolucyjnych, aczkolwiek nie do końca docenianych dzisiaj, jest wynalezienie gwintu. Żadna współczesna maszyna nie obędzie się bez nierdzewnej śruby, a dokładniej ich mnóstwa. Mowa tu o maszynach pracujących w środowisku sprzyjającym korozji. Asortyment tych metalowych i tworzywowych elementów przyprawia o zawrót głowy. Lewoskrętne, prawoskrętne, normalne, drobnozwojowe, a nawet z gwintem o przekroju kulistym. Ten ostatni – podaję, to jako ciekawostkę – stosowany jest do łączenia wagonów kolejowych. Przeważnie jednak przekrój jest trójkątny. Niezwykle istotnym jest z czego wykonane są te “szajbki i muterki”. Każdy majsterkowicz na pewno nie raz zerwał gwint. Klniemy wtedy, mówią, że zrobiono z “szajsmetalu”, czyli stopu o nikłych właściwościach mechanicznych. Bardzo istotne jest z jaką siłą dokręcamy śruby lub wkręty. W ważnych łączeniach producenci, podają z jaką siłą należy to robić. Do przykręcania tych elementów z określoną siłą, służy tzw. klucz dynamometryczny.
Podobne wpisy
Pozostaw komentarz
Kategoria: Różne
Nikt tego jeszcze nie skomentował.